Dnia 24.04.2019 o godzinie 5:00 sześć osób z naszej szkoły: Otylia Antolak, Amelia Dec, Magdalena Komosa, Oliwia Olejnicka, Mateusz Michał Fus i Radosław Sadlej, wyruszyło do Biłgoraja. Tam zebrali się wszyscy uczestnicy 3-dniowego wyjazdu studyjnego do Warszawy w ramach projektu „Różnorodność nas uskrzydla” realizowany przez Fundację Pomocy Dzieciom "Krzyk" w Biłgoraju w ramach programu Funduszu Inicjatyw Obywatelskich. Ok. 5:30 wyjechaliśmy w kierunku Warszawy. Podczas kilkugodzinnej jazdy było bardzo wesoło. Do stolicy dotarliśmy około godziny 11:00.
Pierwszym miejscem, które odwiedziliśmy była Fundacja „Kulczyk Foundation”. W planie miały być tam zajęcia kulinarne, ale przez to, że się spóźniliśmy dostaliśmy tylko mały poczęstunek, a później jedna z pań opowiedziała nam o tej fundacji. Głównym zamysłem jest „Efekt domina” pomoc mniejszym inicjatywom, aby te pomagały następnym ludziom i ci ludzie następnym itd. Kolejnym punktem była gala w Centralnej Bibliotece Rolniczej, gdzie byliśmy mimo spóźnienia bardzo miło przywitani, potem wysłuchaliśmy granych na skrzypcach różnych melodii, między innymi znanych nam pieśni patriotycznych: „Boże coś Polskę”, „Hej kto Polak”, „Legiony”, „Białe róże”, „Majowa jutrzenka”. Na koniec wszyscy razem odśpiewaliśmy „Rotę”. Po uroczystej gali mieliśmy spotkanie z dwojgiem przedstawicieli z Fundacji „Polonia Union”, w której działalności chodzi między innymi o podejmowanie działań kształtujących podstawę budowania dobrosąsiedzkich stosunków między społeczeństwami Polski i innych państw, w oparciu o zasady równości, partnerstwa, wzajemnych korzyści, zaufania i szacunku, czyli aby Polacy akceptowali obcokrajowców. Ostatnim miejsce tego dnia był w Ośrodek Rehabilitacji „AMICUS” prowadzony przez Fundację Dzieciom „Zdążyć z pomocą”.. Tam widzieliśmy sale do pobudzania różnych zmysłów. Na korytarzu, przy jednej z sal poznaliśmy Natalię, która jest niepełnosprawna, ale to nie przeszkadza jej w robieniu tego co lubi. Jest ona wicemistrzynią świata w tańcu na wózku inwalidzkim, pływa, gara w siatkówkę, tenisa stołowego i wiele więcej. A poza tym jest studentką drugiego roku i ma zdane prawo jazdy. Potem pojechaliśmy na nocleg do hotelu „Patron” na Mokotowie. Na miejscu najpierw zjedliśmy smaczną obiadokolację. Później mieliśmy dostać pokoje. Były tylko 3 pokoje 4-osobowe, do 2 z nich zakwaterowano chłopaków, bo było ich tylko ośmiu. I o ten jeden, który pozostał poszła największa „walka”. Bo zostały dwie grupy, które nie miały pokoju. Niestety nasze rywalki wygrały „rzut monetą”, a my musiałyśmy być podzielona na 4 różne pokoje. Każdej z naszej czwórki było bardzo smutno, ale na szczęście pani Kinga pomogła pozamieniać się pokojami, abyśmy były razem. I tak zakończył się pierwszy dzień na wycieczce. Następnego dnia po śniadaniu pojechaliśmy do centrum Warszawy, gdzie podzieliliśmy się na dwie grupy: klasy 5 i 6 oraz klasy 7, 8 i 3 gimnazjum. Nasza grupa najpierw poszła do Fundacji im. Roberta Schumanna. Tam mieliśmy zajęcia z Polką, która opowiadała nam o Unii Europejskiej, a później z panią Janą z Serbii i panią Alice z Francji, które przyjechały do Polski na 11 miesięcy w ramach wolontariatu z Erasmusa. Wolontariuszki przygotowały dla nas quiz o Serbii i Francji. Po skończonych zajęciach pojechaliśmy do Zespołu Szkół „Bednarska” na spotkaniu z przedstawicielką „Szkół dla pokoju”, opowiadała nam ona o wojnie w Jemenie i o tym jak jej fundacja pomaga ludziom mieszkającym w trudnych warunkach. Po spotkaniu przyszły do nasz dwie uczennice i opowiadały nam o edukacji w ich szkole, która ma celu, aby absolwenci byli kreatywnymi młodymi ludźmi, którzy potrafią myśleć krytycznie, wiedzą, czego chcą i nie boją się realizować marzeń.. Następnie pojechaliśmy do Fundacji „Ocaleni”, w której wolontariusze uczą obcokrajowców porozumiewania się w Polsce. Tego dnia byliśmy jeszcze w Muzeum POLIN, w którym obejrzeliśmy wiele interaktywnych wystaw. Późnym popołudniem wróciliśmy do hotelu. Po obiadokolacji mieliśmy jechać do parku trampolin albo do Galerii Mokotów. Niestety okazało się, że Galeria jest już zamknięta, więc w rekompensacie poszliśmy do Groszka. Następnego dnia rano, spakowałyśmy się i po śniadaniu w pojechaliśmy do dzielnicy Praga, gdzie byliśmy w Centrum Wielokulturowym. Jako ostatni punkt naszej wycieczki była wizyta w Fundacji Orange i w Stowarzyszeniu „Robisz to” FabLab. Był to jeden z najciekawszych punktów naszej wycieczki, bo było to miejsce, gdzie pokazywano nam co robi się w stolarni, u krawca itp. i sami mogliśmy spróbować szlifować, wiercić dziury i wielu innych czynności. Po opuszczeniu Fundacji wyruszyliśmy w drogę powrotną do Biłgoraja. Podczas jazdy obejrzeliśmy 2 filmy: „Krainę lodu” i „Małego Księcia”. Oczywiście podczas postoju wstąpiliśmy do McDonalda. Do Biłgoraja dotarliśmy około godziny 21:30, a w Tarnogrodzie byliśmy o.22:00.
Podsumowując wyjazd, mimo potknięć organizacyjnych i opóźnień, wyjazd można uznać za udany, a odwiedzone przez nas fundacje były super.
